|
Strona 1 z 1 • 1 ganc - 2006-03-11, 04:26 Wczorajsza debata w Sejmie odsłoniła nieco, "kto jest kto" ??? ....PRYSNĄŁ CZAR... ...Wmawiana Polakom przez lata, nieomylność, wielkość, niezastąpialność czołowych strategów w przebudowie gospodarki, prysnął. Nawet dla niezorientowanych w meandrach ekonomii, jest jasne, że Balcerowicz, Gronkiewicz-Waltz oraz polityczne ich ostoje Unia Wolnośi, AWS a teraz PO i SLD.... nigdy nie brali pod uwagę przyszłego losu Polaków, ich godnego miejsca w Europie. Założyli, zgodnie zresztą z doktryną lansowaną przez środowisko Geremka, Michnika, Mazowieckiego, Kuronia , Kwaśniewskiego...., że Polacy mają być tylko "sprzątaczami ulic", pozbawieni jakiegokolwiek wpływu na decydowanie o swoim losie. I to się udało... media i pieniądze /banki/, są w obcych rękach. Pytanie, czy jest możliwe aby w dzisiejszej sytuacji ekonomiczno-politycznej Europy, nastąpiła jakakolwiek zmiana w Polsce ??? Toczy się o to właśnie bój !!! O 13 lat za póżno !!! ganc - 2006-03-12, 07:42 Do wątku "prysnął czar"..... Czy dane nam będzie kiedykolwiek usłyszeć i zobaczyć kompromitującą wypowiedż, Pani Hanny Gronkiewicz-Waltz w Sejmie. I jak się ona ma w swojej merytoryczności, do ocen zjawisk ekonomicznych zachodzących na Świecie, cytowanych i opiniowanych przez światowych znawców przedmiotu ekonomii ??? "Proszę o powtórkę z wrzasków Gronkiewicz Waltz" !!!! Wykrzyczała... jak przekupa ze straganu... jedno warte drugiego. A znawcy przedmiotu mówią: Byly szef amerykanskiego banku ostro skrytykowal Saxsa i jego pomysly a Costello z Australii powiedzial polskim profesorom zydowskiego pochodzenia "ze jesli Polacy godza sie byc krolikiem experymentalnym to ich sprawa a on nie bedzie wzorowal sie na Balcerowiczu bo to mogloby Australie i australijczykow drogo kosztowac". Slowa te wypowiedzial kiedy Australia dyskutowala na temat podatku GST w 1999roku.Dzisiaj Australia jest na trzecim miejscu pod wzgledem stopy zyciowej.Norwegia jest na pierwszym a Kanada na drugim Joseph Stiglitz - laureat Nagrody Nobla z ekonomii za rok 2001 w wywiadzie dla Le Nouvel Observateur, 18.07.2002 dlaczego w amerykańskim kapitalizmie coś się zacięło? Joseph Stiglitz: "Bo jest on podminowany przez różne konszachty, układy, interesy i brak przejrzystości. Stał się kapitalizmem kolesiów i wspólników. Fanatycy liberalizmu wierzą w teorię niewidzialnej ręki', według której rynek sam się reguluje. Ale jak widać, ta samoregulacja jest mitem. Świat gospodarki jest za mało przejrzysty i zbyt złożony. Po to, by kapitalizm był skuteczny i czysty', państwo musi narzucić pewne reguły i pilnować ich przestrzegania.' ( ) W wielu byłych krajach komunistycznych kiepska prywatyzacja doprowadziła do koncentracji władzy w rękach małej grupy wpływowych cwaniaków. To główny problem młodych demokracji. "Joseph Stiglitz. W istocie, w wielu byłych krajach komunistycznych, gdzie prywatyzację przeprowadzono byle jak, taka koncentracja władzy audiowizualnej w rękach nielicznej grupy jest moim zdaniem, najpoważniejszym problemem, z jakim te młode demokracje muszą się zmierzyć. Międzynarodowy Fundusz Walutowy jest po części odpowiedzialny za tę skandaliczną sytuację. To właśnie on narzucił słynną kurację wstrząsową' dawnemu blokowi wschodniemu, co doprowadziło do niepomiernego wzbogacenia się niektórych ze szkodą dla przytłaczającej większości.(...)" ...który to już raz dzisiaj.... " ganc - 2006-03-16, 19:01 Artykuł red. Stanisława Michalkiewicza. Spojrzenie na aferę bankową z przymrużeniem oka. "Ach, gdyby Pan Lejb Fogelman przeszedl na nasza strone Nadwiślańska afera profumo Stanisław Michalkiewicz Nareszcie i nasz tubylczy kraj dorabia się afer na poziomie. Kiedyś, w koszmarnych latach pierwszej komuny gryźliśmy palce z zazdrości, czytając o aferze Profumo, od której trzęsła się cała Wielka Brytania. Wtedy chodziło o to, że tamtejszy minister obrony w chwilach wolnych od urzędowych obowobie z niejaką panną Keller Krystyną. Wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie to, że tylko w dni nieparzyste. W dni parzyste bowiem panna Keller oddawała się karesom z attache wojskowym ambasady sowieckiej. Najwidoczniej sowieta pokochała bardziej, bo to jemu przekazywała wszystkie rewelacje, jakie udało się jej wyciągnąć od Angielczyka podczas miłosnych uniesień, a nie odwrotnie. U nas nic podobnego zdarzyć by się nie mogło. Generał Jaruzelski, pracowicie wspinający się po szczeblach razwiedki, ściśle przestrzegał wojskowego regulaminu służby garnizonowej. Meldunki sowietom składał drogą służbową i nie potrzebował do tego pośrednictwa żadnych panienek. Trzeba aż było, żeby Lechu skacząc przez płot, rozdarł sobie kalesony, od czego komuna tak się wystraszyła, że zrobiła transformację ustrojową, dzięki czemu i my doczekaliśmy się własnej afery Profumo. Tak się bowiem złożyło, że tubylczy rząd sprzedał w swoim czasie bank PeKaO z jego prezesem Janem Krzysztofem Bieleckim bankowi UniCredito, którego prezesem jest pan Aleksander Profumo. Bank PeKaO był jednocześnie właścicielem akcji Banku Przemysłowo-Handlowego, w czym tkwiła głęboka myśl, jaką wyraził kapitan Ryków: "zaplątaj dobrze węzeł, końce wsadź do wody", żeby nawet sam diabeł nie rozeznał się w stosunkach własnościowych; kto ile ukradł i gdzie właściwie schował szmal. W umowie prywatyzacyjnej zapisano wprawdzie klauzulę, że UniCredito przez 10 lat "nie będzie prowadził w Polsce działalności konkurencyjnej", ale co to właściwie znaczy? "Czy Senat zdecyduje tak, czy odwrotnie, to uzasadnienie znajdą już panowie koledzy z Wydziału Prawnego" - mawiał ks.prof.Stefan Pawlicki, nudząc się na posiedzeniach Senatu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kiedy więc teraz UniCredito postanowił przeprowadzić fuzję PeKaO z BPH, rząd zarzucił mu złamanie tego warunku umowy. Pan Aleksander Profumo nie tylko zareagował oburzeniem, ale podjął niezbędne kroki. Wśród nich najniezbędniejszym krokiem było zaangażowanie w charakterze doradcy doskonałego pana Lejba Fogelmana. Pan Lejb Fogelman najpierw potrzebował urodzić się w Legnicy. Potem, kiedy partię ogarnęła fala antysemityzmu, skorzystał z nadarzającej się okazji do opuszczenia cudnego raju. W charakterze ofiary okrutnego reżimu, prawie że późnego wnuka Holokaustu, pan Fogelman podjął studia na uniwersytecie Yale, słynącym z przyjmowania ubogich uchodźców. Po skończeniu tej uczelni pokręcił się trochę tu i ówdzie, nawiązał pożyteczne znajomości, aż wreszcie powrócił do Warszawy w charakterze króla życia, szalenie imponującego tubylczym gojom. Ma znakomitą kryszę jako członek Rady Doradców Fundacji Edukacyjnego Centrum Żydowskiego w Oświęcimiu, więc może sobie znać i pana Żagla, i pana Kunę, i doradzać panu Kulczykowi, i w ogóle wszystkim, jako prawnik z firmy Dewey Ballantine. Czyż pan Aleksander Profumo mógł zwrócić się do kogoś lepszego? Ma się rozumieć, że nie mógł tym bardziej, że wśród niezliczonych zalet i przymiotów pana Fogelmana jest również i ta, iż "osobiście" zna prezydenta Busha. Kiedy więc rząd znienawidzonego PiS uczepił się wspomnianej klauzuli, to pan prezes Profumo uznał, że dość już tych żartów z tubylcami. Nabrał do nich takiej abominacji, że kiedy okazało się, iż w Komisji Nadzoru Bankowego, której obrady miał zaszczycić swoją obecnością, zasiada niejaki Cezary Mech, tubylczy wiceminister finansów, to nie chciał nawet oddychać tym samym powietrzem, co to indywiduum. Tę prośbę miał przekazać panu prezesowi NBP Balcerowiczowi, z urzędu przewodniczącemu Komisji Nadzoru, sam pan Fogelman. Niektórzy twierdzą w związku z tym, że pan Fogelman "nakazał" panu prezesowi Balcerowiczowi usunięcie pana Mecha z posiedzenia Komisji, wskazując, że Regulamin Komisji Nadzoru Bankowego z 1998 r. nie daje przewodniczącemu prawa do usuwania któregokolwiek z jej członków. Ale kto by tam słuchał takich faszystowskich łgarstw! Czy to pan Fogelman rzeczywiście musi prezesowi Balcerowiczowi zaraz "kazać"? To już pan prezes Balcerowicz sam nie wie, co w takiej sytuacji powinien uczynić? "Policmajster powinność swej służby zrozumiał" - przypomina Adam Mickiewicz. Oczywiście, że wie i nie tylko wie, ale wie również, że w takich sytuacjach należy twardo stanąć na nieubłaganym gruncie niezależności i praworządności. Na wszelki tedy wypadek wybitni profesorowie prawa przygotowali mu podobnież aż cztery niezależne ekspertyzy potwierdzające nieubłaganie praworządny charakter uwzględnienia prośby przekazanej przez pana Fogelmana. Czy to byli ci sami sofiści, którzy podpisali protest przeciwko rządowi, czy jacyś inni - to nieważne, bo właśnie tymi ekspertyzami pan prezes Balcerowicz dźgał w oczy poselską i rządową tłuszczę, kiedy w straszliwej postaci objawił się w Sejmie, jako unus defensor praworządności i demokracji. Czy pani wicepremier Gilowska widziała kiedy jakąś ekspertyzę? Jasne, że nie, zresztą co ona tam może wiedzieć o finansach? Była dopuszczona do konfidencji z panem Lejbem Fogelmanem? Nie, a teraz jeszcze zadała się z faszystami! Więc tylko patrzeć, jak zostanie pogrążona, razem z całym tubylczym rządem, bo i Komisja Europejska daje do zrozumienia, że tutejsze umowy nie mają żadnego znaczenia w konfrontacji z tamtejszymi "standardami". A co to, czy pan Fogelman nie może, dajmy na to, zadzwonić i do pana Barosso? Jasne, że może tym bardziej, że przecież i panu Barosso nic co ludzkie, nie jest pewnie obce. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo nie tylko Unia Europejska ukazuje nam swoje ludzkie oblicze, ale przy okazji dowiemy się trochę więcej na temat nowych granic naszej suwerenności. Dlatego nie ma powodów do niepokoju, nawet jeśli Sejm utworzy tę komisję śledczą do afery Profumo. Prezes Balcerowicz w grudniu i tak odejdzie, i kto wie - może pan Fogleman zrobi go plenipotentem UniCredito na Polskę, bo w co inwestować w tych zepsutych czasach, jeśli nie w niezależność i praworządność? Może nawet będzie skupywał od tubylczego rządu obligacje skarbowe, a w takiej sytuacji, to nawet pan Andrzej Lepper chodziłby wokół niego na zadnich nogach, żeby tylko się nam nie przeziębił. Już tam pan Fogleman pewnie o wszystkim pomyślał, bo 38 milionami gojów ktoś musi przecież zarządzać. Więc chyba zakończymy wesołym oberkiem?" Powrót do góry ganc - 2006-03-16, 21:23 """KOLEJNY RAZ DO MŁODYCH...PRZECZYTAJCIE SPOKOJNIE... Wielu z Was często pisze o USA. Że tam gospodarka jest cacy. Wszelki liberalizm, wolność, dobro, utożsamiane jest właśnie ze Stanami USA. Pamiętajcie że będziecie mieć dzieci co niektórzy. Ja już nie jedno przeżyłem na tym dziwnym świecie. Chciałbym kolejny raz przytoczyć kilka faktów o których może ktoś nie wie, albo nie pamięta. Rzecz, o której zawsze trzeba pamiętać to fakt, że Stany Zjednoczone jako narodowa gospodarka, są obecnie beznadziejnym bankrutem. Na przykład Stany Zjednoczone mają deficyt budżetowy około pół biliona dolarów na rok! Otóż to jest oznaką zbankrutowanego biznesu. Nie ma nadziei na to, że kiedykolwiek wypracują dochody, żeby opłacić ten deficyt. My nie wiemy jak dużo pieniedzy zostało włożonych, żeby próbować uratować Stany Zjednoczone od zapaści. Oficjalnie dane z banku centralnego i innych wskazują na przynajmniej 1000 miliardów dolarów rocznie! La Rouche szacuje, że oprócz tego jest jeszcze dodatkowy bilion dolarów rocznie albo i więcej, który wchodzi w nie rejestrowane derywatywy. Innymi słowy USA jako gospodarka sa obecnie beznadziejnie `zbankrutowaną firmą' , która pożycza wciąż zawrotne sumy kredytów dzień po dniu, żeby uchronić się przed `zamknięciem drzwi'. Według wszelkich obiektywnych kryteriów amerykańska gospodarka i amerykański dolar tworzą najbardziej zbankrutowane państwo na świecie. I to jest bomba z opóznionym zapłonem, która może spowodować najwiekszą zapaść finansową w historii, zapaść ,która pogrąży całą światową gospodarkę. `Ojcem' tych wszystkich działań jest WaćPan Soros, najbardziej wpływowa osoba na świecie. Żyd węgierskiego pochodzenia ,który w jednej ze swoich książek nazwał się bogiem! Tak więc LaRouche stwierdza, że znaczenie Sorosa polega na tym , że `faceci' próbują utrzymać się przy życiu, odsuwając bankrutctwo co rok od drzwi, wystarczająco długo aby ustanowić swój rodzaj światowego rządu, albo ogólnoświatowy rząd czy system. Jak gdyby tego nie było dość Soros aktywnie promował swobodne używanie narkotyków, które prowadzi do większej liberalizacji poszczególnych krajów i wiekszych możliwości spekulacyjnych zysków. Według raportu EIR Soros był osobiście odpowiedzialny za wprowadzenie ekonomicznego chaosu wynikającego z `terapii szokowej' do wschodzących gospodarek Europy Wschodniej od 1989 roku. On narzucił kruchym, nowym rządom na Wschodzie najbardziej drakońskie ekonomiczne szaleństwo, politykę, która pozwoliła Sorosowi i jego finansowym przyjaciołom grabić zasoby dużej części Wschodniej Europy po śmiesznie niskich cenach. W polsce po 1989 roku Soros osobiście zorganizował spotkania pomiędzy komunistycznym rządem Mieczysława Rakowskiego a przywódcami ZZS. Na tych spotkaniach Soros odsłonił swój `plan' dla Polski. Komuniści muszą pozwolić opozycyjnej Solidarności przejąć rząd tak , aby zyskać zaufanie ludności. Potem powiedział Soros ,państwo musi działać przemyślnie, aby doprowadzić do bankrutctwa swoje własne przemysłowe i rolnicze przedsiębiorstwa przy pomocy astronomicznych stóp procentowych, wstrzymując potrzebne państwowe kredyty i w ten sposób obciążyć firmy niespłaconymi długami. Gdy to już będzie zrobione powiedział Soros, on zachęci swoich przyjaciół z różnych krajów, żeby `inwestowali' pieniądze w Polsce jako nabywcy prywatyzowanych przedsiębiorstw. Dobrym przykladem tego planu prywatyzacji Sorosa jest przypadek wielkiego zakładu Huta Warszawa. Według ekspertów wybudowanie nowego nowoczesnego kompleksu kosztowałoby zachodnią firmę około 3.5 miliarda dolarów! Polski rząd zgodził się umorzyć `dług' Huty Warszawa i sprzedać wolne od długów, produkujące jedną z najlepszych na świecie stal (3miejsce ) przedsiębiorstwo mediolańskiej firmie Lucchini za cenę 30 milionów dolarów!!!!!!!!! Aby wesprzeć swoje plany Soros osobiście zwerbował swojego przyjaciela (białoruskiego żyda z amerykańskim paszportem) 35 letniego ekonomistę z Harvardu Jeffreya Sachsa, którego dotychczasowe doświadczenia sprowadzały się do doradzania rządowi Boliwii i tam wprowadzenia katastrofalnych neo-liberalnych reform. Nastepnie Soros założył jedną ze swoich licznych fundacji, Fundację Stefana Batorego, która stała się oficjalnym sponsorem pracy Sachsa w Polsce w latach 1989-90. W 1996 roku Sachs został odznaczony Orderem Orła Białego przez Aleksandra Kwaśniewskiego!!!!!! Chociaż Sachs nigdy nawet nie był oficjalnie zatrudniony przez polski rząd!!!!! Soros wszedł w bliskie kontakty z szefem doradców Wałęsy prof. Geremkiem, oraz `szarą eminencją polskiej terapii szokowej' prof. Trzeciakowskim, zakulisowym doradcą Leszka Balcerowicza, oraz z samym Leszkiem Balcerowiczem. Kiedy Lech Wałęsa został wybrany Prezydentem Polski, Soros naciskał na zatrzymanie Balcerowicza jako ministra! Balcerowicz narzucił zamrożenie płac, kiedy przemysł bankrutował na skutek obciecia państwowych kredytów! Produkcja przemysłowa spadła ponad 30 procent w ciągu 2 lat!!!!!! Ponieważ we wczesnym stadium `terapii szokowej' Balcerowicz utrzymywał stały kurs wymiany dolara, ze stopą zysku w polskich złotych sięgającą 80% rocznie!!!!!, Polska przez wiele lat była ziemią obiecaną dla walutowych spekulantów takich jak George Soros. Niestety w czasie tych lat nie było podatku od zysku z oprocentowania zarabianego przez zagranicznych spekulantów w polskich bankach i dlatego nie było zapisów odnośnie tego ile pieniędzy zostało `wyciągniętych' z kraju. Podatek od odsetek bankowych został dopiero w roku 2001 uchwalony i dopiero odtąd dochody z oprocentowania sa rejestrowane. Chociaż nie ma tych danych to Szwajcarscy specjaliści twierdzą że Polska straciła ponad 30 miliardów dolarów przez kilka lat. Zaś znajomy, prof. Kazimierz Poznański Uniwersytetu Waszyngtońskiego twierdzi przez wnikliwe analizy, że Polska straciła ponad 80 miliardów dolarów poprzez manipulację z wymianą waluty!!!!! Soros przyznaje że wiedział z góry, że jego `terapia szokowa' spowoduje ogromne bezrobocie, zamykanie fabryk i społeczny niepokój. Z tego powodu nalegał ,żeby Solidarność weszła do rządu. Poprzez swoją Fundację Stefana Batorego Soros dokooptował także twórców opinii publicznej w mediach, takich jak Adam Michnik i we współpracy z amerykańską Ambasadą w Warszawie nałożył cenzurę, łaskawą tylko dla `terapii szokowej' według Sorosa i wrogą dla wszystkich krytyków! Cenzurę którą jak mawia Polonia w Szwajcarii tylko może rywalizować z komunistyczną. Soros przez Polonię w USA i Szwajcarii jest nazwany `zbiegłym z miejsca wypadku kapitalizmu'. Polska przy współpracy postkomunistycznych władców, była jedną z jego łatwych zdobyczy. Jednakże oficjalnie nie ma doniesień że sam George Soros zabrał z Polski jednego dolara. Prawdziwy szaber był robiony przez innych, którzy byli w pełni chronieni przez prawo prywatności w postkomunistycznym systemie bankowym. Przez wprowadzenie takich ludzi jak Sachs i ich ekonomicznej `terapii szokowej' we wschodzące gospodarki, Soros położył fundamenty dla kupowania nieocenionego majątku we wszystkich regionach świata po śmiesznie niskich cenach, dla siebie i jego wybranych bogatych przyjaciół, którzy podzielają marzenia o sformowaniu pewnego dnia rządu światowego! Opisywał to w tej książce w której przyrównywał się do Boga. Musi być wyjaśnione raz na zawsze dzisiejszej młodzieży że George Soros nie byłby w stanie spowodować kryzysu w Polsce bez współpracy ze strony takich ludzi jak cała elita komuny oraz Balcerowicz, Gronkiewicz , Tusk, Rokita, Frasyniuk, Buzek, Geremek i innych ,których teraz obserwuję często w Szwajcarii jak mienią się na salonach. Pozdrawiam Was Kochani Młodzi Rodacy. Będę Wam pomagał na ile starczy mi sił. Bo kocham ten wiecznie ograbiany i piękny KRAJ!!!!!! Idzie ku dobremu...jeszcze nie jestem w 100% pewny czy mogę wrócić "na stałe"...Przykro...Ale teraz powoli prawda zwycięża...widać gołym okiem...Szkoda tylko wielkiej straconej szansy w 1992roku.""" ~Antymaterialny@vp.pl, 16.03.2006 19:51 ganc - 2006-03-26, 11:19 Ciąg dalszy rozważań o "niezależnym" Centr. Banku Polskim pod kierownictwem Pana Prezesa Balcerowicza. Tekst znaleziony na portalu, zdanie proszę sobie wyrobić samemu. """A może to! Skandal goni skandal, czyli Balcerowicz i spółka. W demokratycznym państwie prawa, ujawnienie faktu, iż jeden z najwyższych urzędników w państwie, pompuje pieniądze z urzędu którym kieruje, do prywatnej fundacji którą zarządza jego żona zaś on sam jest tej fundacji współpracownikiem, wywołałoby skandal i natychmiastową dymisję urzędnika. Urzędnik taki trafiłby zapewne za kraty, gdyż opisana praktyka nosi wszelkie znamiona korupcji i niegospodarności, a na pewno stoi w jawnej sprzeczności z przyjętymi w państwach demokratycznych zwyczajami politycznymi i standardami moralnymi!!. W Polsce- państwie praworządnym i demokratycznym inaczej , czyli w takim gdzie demokracja jest tylko fasadą skrywającą przestępcze działania różnorakich sitw politycznych- nic takiego nie miało miejsca, wręcz przeciwnie!!!. Skompromitowanego urzędnika ( Balcerowicza i fundacji ` Case') bronią jak niepodległości wszelkie ` postępowe' media, które przez kilka pierwszych dni od ujawnienia w internecie powiązać tego pana z fundacją swojej żony, nałożyły szczelną blokadę informacyjną, na powyższy fakt. Gdyby nie internet, to polskie społeczeństwo nigdy nie dowiedziałoby się o numerze Balcerowicza!!. Trudno o większą grandę i kompromitację tak zwanych ` mediów' . Polskie ` przekaziory' jak jeden mąż, tak długo jak było to możliwe, starały się nie dopuścić do ujawnienia prawdy o ` guru' polskiej transformacji i geniuszu Karpat, to znaczy Tatr i terenów nizinnych. Uległy dopiero wtedy, kiedy już nie miały wyjścia, to znaczy gdy wszelkie fora internetowe aż huczały o powiązaniach Prezesa NBP z fundacją jego żony!. Czy już tylko ten jeden fakt, czyli próba zatajenia prawdy o poczynaniach wysokiego urzędnika państwowego, nie świadczy o prawdziwości słów J.Kaczyńskiego, zarzucającego ` mediom' udział w ` układzie', który dławi polskie społeczeństwo i gospodarkę od 16 już lat???. Skandal z Balcerowiczem w roli głównej, pokazał jak na dłoni cały ` układ' trzymający Polskę za gardło. Obok mediów, częścią tego układu są politycy Platformy Obywatelskiej i SLD. Zauważmy, że z obu tych ugrupowań, tylko Julia Pitera z PO, odważyła się publicznie skrytykować postępowanie Balcerowicza!!. Wszyscy pozostali albo z furią napadli na tych którzy skandal ujawnili, albo tchórzliwie podkulili ogony pod siebie i siedzą cicho!. Haniebną rolę odegrała w tej żałosnej sprawie ` Gazeta Wyborcza'. W wydaniu z dnia 15 marca, na pierwszej stronie, zaatakowała ona posła PiS - u, pana Artura Zawiszę, zarzucając mu oszczerstwo, gdy Zawisza zasugerował w wystąpieniu sejmowym, że między Balcerowiczem a fundacją ` CASE' istnieje układ wspólnych interesów..... Będziesz się Pan smażył w piekle, panie Zawisza, jako oszczerca - grzmiał na łanach ` GW' M. Beylin, autor artykuły. Organ pana Michnika bezczelnie kpi sobie ze swoich czytelników, traktując ich jak bezrozumnych baranów. Pokazuje przedmiot który jest czarny ( Balcerowicza który pompuje kasę z NBP którego jest prezesem, do fundacji swojej żony) i wmawia czytelnikom, że on jest biały.( czyli, że fakt przekazywania państwowych pieniędzy do prywatnej fundacji, którą kieruje żona, nie jest ` układem wspólnych interesów' !!! ) To czym jest panie Beylin??? Kilkadziesiąt polskich banków ( w tym NBP, którym kieruje Balcerowicz) przekazuje kasę do prywatnej fundacji `CASE', którą zarządza żona przewodniczącego Komisji Nadzoru Bankowego ( którym jest Balcerowicz), komisji która ma owe banki nadzorować i kontrolować !! Z otrzymanej kasy, pani Ewa Balcerowicz wypłaca sobie wynagrodzenie, zaś mężowi zapewne jakieś honoraria za współpracę. Co to jest, jeśli nie ` układ wspólnych interesów' ???????? A może jest to sprytnie zakamuflowana forma łapownictwa: wy płacicie mojej żonie, moja żona płaci mi, a ja będę miał baczenie, aby was jakaś krzywda nie spotkała ?? Skandal, skandal i jeszcze raz skandal !!! Media które bronią oczywistego przekrętu są godne największej pogardy!!! Gazeta która za pomocą jednej rozmowy telefonicznej mogłaby wyjaśnić w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, oczywisty skandal, oskarża polityka który odważył się nazwać rzeczy po imieniu!!!. W ciągu dwóch godzin, dociekliwy dziennikarz tak wielkiej gazety jak `GW' wiedziałby wszystko, gdyby chciał wiedzieć. Wystarczyło poprosić panią Ewę Balcerowicz o wykaz przelewów bankowych wpłat banków na konto fundacji ` CASE', oraz listy płac i honorariów pracowników i współpracowników fundacji ` CASE'. Gdyby na liście wypłat nie było ani Ewy ani Leszka Balcerowiczów, to ich cześć i honor byłyby obronione !! Dlaczego ani` Gazeta Wyborcza ' ani żadna inna nie wykonała tak oczywistego ruchu ???? Bo dobrze wiedzą jaką bombę z opóźnionym zapłonem stanowią te dokumenty !. Na liście płac znaleźliby nie tylko państwa Balcerowiczów, ale i całą plejadę polskich polityków i dziennikarzy!! Ot i cała ` tajemnica wiary'! Innego wytłumaczenia być nie może!! Nie jestem wielkim fanem panów Kaczyńskich i ich partii. Powiem więcej, darzę ich szczerą niechęcią jak i wszystkich socjalistów przed nimi, którzy od 16 już lat pracują uparcie nad wykończeniem budżetu państwa. Jednak elementarna uczciwość każe mi przyznać im rację w jednym: Polskę trzyma za gardło i dusi ` układ', grupujący media i różne sitwy polityczno-biurokratyczno- agenturalne. Gdyby tym panom i tej partii udało się ten ` układ' rozwalić, ale nie po to aby zastąpić go jakimś innym swoim, tylko po to aby Polskę oddać jej obywatelom, to byłby to wspaniały prezent wręczony społeczeństwu, niestety z opóźnieniem 16 lat.""" znalezione
Strona 1 z 1 • 1 Powiązane tematy
COMPAL Jak zaprezentuja sie polacy na ZIO? CableNut 4.08 |